Witam, postanowiłam dziś upichcić coś dobrego, coś co chodziło już za mną kilka dni.
Inspiracją był tort u Ani , mojej przyjaciółki z lat szkoły podstawowej ;-) Swoją drogą, Ania to naprawdę przodowniczka kulinarna, uwielbiam oglądać jej smakołyki, a smakować muszą bosko!
Tort jest genialny, prosty, nawet szybki w przygotowaniu. Jedynie krem robi się dzień wcześniej, ale ja zrobiłam dziś, jednakże, dopiero jutro będę jeść, ale podjadałam podczas robienia i po prostu niebo w gębie :)
Składniki
na:
Spód tortu (mała ok 24 cm)
- 3 jajka
- 2 białka (będą z kremu!)
- 250 g cukru
- 90 ml wrzątku
- 1 ½ 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 150 g mąki tortowej
- 3 duże łyżki margaryny Kasi (miękkiej)

Krem waniliowy
- 2 żółtka
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 250 ml mleka
- 1 płaska łyżka ekstraktu waniliowego
Dodatkowo:
- 650 g truskawek
- Bita śmietana + dodatek mleko
Krem waniliowy najlepiej zrobić
wcześniej (dzień wcześniej), albo tak jak ja dzisiaj a jutro będę jeść cały
tort już zrobiony ;-) Wszystkie składniki (ekstrakt dodajemy po zrobieniu
kremu) na małym ogniu podgrzewamy.
![]() |
Mieszamy
tak by nic nie przywarło do dna garnka. Po zgęstnieniu kremu przerywamy
podgrzewanie i dodajemy ekstrakt. Dajemy do wystudzenia i wkładamy do lodówki.
Białka miksujemy do wysokich obrotach, tak by po odwróceniu zostały na swoim miejscu. W osobnej misce jajka, miękką margarynę Kasie ucieramy z cukrem na puch. Następnie dodajemy wrzącą i mieszamy. W oddzielnej misce łączymy mąkę z proszkiem do pieczenia, przesiewamy, przez sito i dodajemy do masy. Miksujemy.
Białka miksujemy do wysokich obrotach, tak by po odwróceniu zostały na swoim miejscu. W osobnej misce jajka, miękką margarynę Kasie ucieramy z cukrem na puch. Następnie dodajemy wrzącą i mieszamy. W oddzielnej misce łączymy mąkę z proszkiem do pieczenia, przesiewamy, przez sito i dodajemy do masy. Miksujemy.
Tortownicę
ja nie smaruję, na dno dodaję tylko papier do pieczenia. Pieczemy w temp. 180’C
przez ok 40min. ( mi to zajęło nawet 60min.) Po upieczeniu dajemy do
wystygnięcia. Między czasie bitą śmietanę robi według instrukcji.

Później ciasto kroimy na pół.
Smarujemy większą połową kremu waniliowego i układamy wcześniej wymyte
truskawki ( połowę z całości)m, na to większą część bitej śmietany i
przykrywamy drugą częścią spodu i powtarzamy to samo i układamy truskawki.
Po prostu pychota !!!!!
Po prostu pychota !!!!!
tort wygląda niesamowicie :)
OdpowiedzUsuńSwietny jest ten tort, robilam go juz i na pewno jeszcze do niego wroce.
OdpowiedzUsuńCzy nie zgubilas przypadkiem "y" w tytule bloga? Bo cos mi podpowiada, ze powinno byc "photography".
Maggi nie ma błędu :) jest wersja photograph albo photography ;-) obie są poprawne i to samo oznaczają :D p.s. Fakt tort jest pycha :D
Usuńteż robiłam, jest niezwykle pyszny
OdpowiedzUsuńJa również znam ten przepis... to rewelacja... Wszystkiego Naj... z okazji rocznicy:)
OdpowiedzUsuńCieszę się Gosia, że moje wykonanie tego torcika zainspirowało Cię :):):)
OdpowiedzUsuńwygląda świetnie:) zapraszam do wystawienia jednej z Twoich pyszności w konkursie, który właśnie zaczął się na moim blogu. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTruskawki + tort = wszystko co lubię. A do Ani zaglądam za chwilę :)
OdpowiedzUsuńDziękuję moje drogie :*
OdpowiedzUsuńTort wygląda niesamowicie pysznie!
OdpowiedzUsuń