Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 listopada 2015

Guacamole - awokado i zielona papryka

Tym razem postanowiłam zrobić awokado z paprykę. Szczerze? pyszniejsze. Troszkę zmodyfikowałam przepis i jak dla Mnie al dente. Czy ktoś z Was ma jakieś informacje czy można guacamole mrozić? Pytam z czystej ciekawości ;)

Składniki: 

  • 1 awokado
  • 1 zielona papryka
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 3 jajka na twardo
  • 1 łyżka majonezu
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • sól
  • pieprz

Awokado musi być bardzo dojrzałe czyt. bardzo miękkie. 3/4 awokado i papryki oraz pozostałe składniki z blenderować. Na koniec dodałam sól, pieprz do smaku i 1/4 części awokado rozdrobniłam widelcem a ¼ część papryki pokroić drobniutko. Wszystko wymieszać i wstawić do lodówki. Najlepiej smakuje po 2h. Smacznego.





sobota, 14 listopada 2015

Domowe MASŁO - expressowa wersja ;-)

Masło... Coś co stosujemy na co dzień. Ciągłe myśli.. co lepsze masło? margaryna itd. Ja postanowiłam na... zrobieniu swojego masła. Taką najprostszą i najszybszą Wam podam. Nieraz zapewne ubijaliście śmietanę? I pewnie włączyliście robota.. coś za długo i śmietana się zmaśliła. Pewnie lądowało to koszu. A błąd? można było przerobić na masełko.

Składniki:
  • 2 woreczki (małe opakowania) śmietan 30%. Ja używam wiejskiej, polecam ;-)
  • szczypta soli

Śmietany wlewamy do robota kuchennego, miksera itp urządzeń. Na początku na wysokich obrotach, ale jak śmietana się zmaśli, dodajemy szczyptę soli i zmniejszamy obroty gdyż, będzie robić się masło, a maślanka zacznie pryskać.
Zrobione masło formujemy w dowolny kształt i wkładamy do lodowatej wody. Zimna woda z kostkami lodu. Na ok 10 min. wyciągamy na talerzyk, wkładamy na ok 1h do lodówki i po tym czasie możemy już jeść.

Smak, zapach... niezapomniany. Polecam ;-)

wtorek, 24 lipca 2012

Cukierki z róży - pomysł mój !


Naszło mnie wczoraj na cukierki. Tylko nie mogłam się określi jakie bym zjadła. Dwugodzinny spacer po lesie i przy okazji zbieranie jagód w tym mi nie pomogło. Potem popołudniowy spacer, gdzie przed moimi oczami stanęło kilka krzaków kochanej róży!
Robiłam już z niej: cukier różany, i tam też opisywałam o niej więcej. I tak powstały cukierki moje autorstwa ;-) Wierzcie mi lub nie, są cuuuuudowne w smaku, w zapachu. I na samą myśl ile mają witamin, jadłabym jej w ilości bardzo, ale to bardzo dużej. Mąż i syn zachwalają je sobie bardzo. Może jakoś efektownie nie wyglądają, ale są boskie!




25g płatków róż
50g cukru
1 opak. cukru żelującego
3 kieliszki wody

Róże pozbawiamy białych części i przekładamy przez maszynkę do mielenia. Dodajemy cukier i ucieramy. 
Następnie przekładamy do patelni i na małym ogniu 
mieszamy, aż cukier się rozpuści, później dosypujemy 
cukier żelujący. Po 3 razy do dosypujemy i za każdym 
razem dodajemy kieliszek wody. Masa ma być gęsta i 
pięknie ciemno różowa. Po takiej konsystencji gotujemy 
na patelni ok 30 min, od czasu do czasu mieszając 
(forma karmelizacji cukru). Później gotową masę 
wylewamy na papier pergaminowy. Trzeba to robić 
bardzo szybko, bo szybko zastyga. Formujemy cukierki według uznania i kładziemy rozkładamy na papierze do pieczenia do wyschnięcia, min, 2 razy poruszajmy każdym cukierkiem, by nie przykleił się zbyt mocno do papieru.

Wyschnięte cukierki są gotowe do spożycia ;-) Można je zapakować tak jak i ja ;-)

Ma nadzieję, że moje cukierki Wam posmakuję.


Przypominam również, o prawach autorskich do zdjęć i 
opisu cukierków jak i innych moich rzeczy. Ostatnio z 
plagiatem zbyt często można się spotkać, a bardzo tego  
nie toleruje!

Smacznego :)

Ciabatta z masłem czosnkowym, serem camembert i pomidorami oraz ziołami prowansalskimi - Testowanie chleba Ciabatta z firmy Dan Cake.

Dzisiaj przyszła do mnie miła paczuszka a w niej produkty firmy Dan Cake. Do przetestowania dostałam Ciabattę, pszenny chleb wiejski, włoskie pieczywo. 

Jest to półprodukt, który trzeba wrzucić do piekarnika rozgrzanego w 200’C i piec ok 20 min. Tyle, też piekłam.
Przyznam, że rzadko kupuję takie produkty, dlaczego? Trafiałam na złą jakość. Kiedyś też pracowałam z takimi półproduktami. Były to ciasta, ciastka, bułki i chleby. I najgorsze były chleby. 





 
Ciabattę postanowiłam przetestować, przede wszystkim z ciekawości, wygląda tak apetycznie w tej folii. I co najważniejsze, po otworzeniu, pachnie chlebem!

Za nim doszliśmy z synem do wypieku chleba, musieliśmy skusić się na te przepyszne świeże mufinki stracciatella. Pyszne, aromatyczne, wilgotne z kawałkami czekolady, dość spore i mięciutkie mufinki. Szczerze? Były na stole max. 5 minut.

Ale wracając do ciabatty. Po wyciągnięciu, chleb pięknie pachniał. Daliśmy go do przestygnięcia, bo strasznie chcieliśmy już zjeść. I powiem wam, że w środku chleb był ciepły i bardzo dobrze się kroił. Delikatnie się kruszył. Chleb jest naprawdę pyszny, nie jest gumiasty, nie czuje się jak w niektórych chemię.

Naszą ciabattę zrobiliśmy troszkę na włosko.

-ciabatta Dan Cake,
-2 ząbki czosnku,
-4 łyżki miękkiego masła,
-1 opak. sera camembert ziołowego,
-2 pomidory
-zioła prowansalskie


Ciabattę pokroić na kromki ( nie za cienkie).
Dwa ząbki czosnku wyciskamy i mieszamy 4 łyżkami miękkiego masła. Smarujemy kromki.
Ser camembert kroimy na cienkie plasterki. Pomidory też kroimy na plasterki i potem na szerokość plasterka. Układamy na przemian raz pół plasterka pomidora, raz sera, tak by na kanapce było 3x pomidor i 2x ser.




Kanapki rozeszły się w 30 min. Został nam jeszcze jeden chlebek, a ja już płaczę, że to ostatni :( Naprawdę, szczerze Wam polecam. Sami spróbujcie, czekam na komentarze, mam nadzieję, że posmakuje Wam, tak jak i mnie.


Mam nadzieję, że jeszcze będę miała możliwość testowania innych produktów firmy Dan Cake. Pozdrawiam Serdecznie :)

sobota, 14 lipca 2012

Wyśmienita, delikatna i aromatyczna czyli rolada z malinami.


Chodziła za mną już od kilkunastu dobrych dni, aż w końcu przyszła na nią pora ;-)
Zrobiło się troszkę chłodniej, więc ją postanowiłam zrobić.

Jest pyszna, puszysta, delikatna z bardzo smacznym aromatycznym, wręcz rozpływającym się w środku nadzieniem.
Nie myślcie, że jest trudna albo, że przy niej jest masę roboty. Bo tak nie jest ;))))
Ostrzegam, bardzo szybko zniknie z talerza, każdego talerza, na którym zagości ;)
Podawana na chłodno prosto z lodówki, jest wręcz wyśmienita.


Składniki:
4 jajka
2 łyżeczki zimnej przegotowanej wody
60g cukru
2 łyżeczki cukru wanilinowego
50g mąki pszennej tortowej
50g mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Masa:
230g umytych o odsączonych z wody malin
200g śmietanki  30%
6 dużych łyżek (kopiate łyżki) jogurtu naturalnego
2 łyżeczki cukru waniliowego

Dodatkowo:
kilka malin do ozdoby
cukier puder do posypania rolady

Białka ubijamy na sztywno, w między czasie dodając łyżkę zimnej przegotowanej wody.
Następnie stopniowo, dodajemy cukier oraz cukier wanilinowy. Ubijamy do momentu, aż piana nie będzie odrywać się od spodu miski. A następnie dodajemy po jednym żółtku i miksujemy już na małych obrotach.


Obie mąki mieszamy razem z proszkiem od pieczenia, przesiewamy i stopniowo dodajemy do ciasta, które już ręcznie mieszamy.
Używam dużej płaskiej prostokątnej blachy, na którą nakładamy papier do pieczenia.
Rozprowadzamy ciasto tak by było równomiernie rozłożone. Pieczemy w temp. 180’C przez ok 20 minut.
Upieczone ciasto wyciągamy, nakładamy na górę zwilżoną wodą ściereczkę. Na to deseczkę (ja tak robię) i odwracamy ciasto do góry nogami. Następnie odkładamy blachę, poprawiamy papier na cieście tak by przewrócona góra ciasta leżała równomiernie. I an ten papier do pieczenia kładziemy drugą zwilżoną ściereczkę. W ten sposób kładziemy do wystygnięcia. Robimy to po to, by ciasto nam się łatwiej zrolowało.

Śmietankę 30% ubijamy, dodajemy cukier wanilinowy cały czas ubijając i na koniec dodajemy 6 łyżek jogurtu. Na koniec wrzucamy czyste, odsączone z wody maliny, które rękami delikatnie rozrywamy i mieszamy.

Z ostygniętego ciasto delikatnie zdejmujemy papier i nakładamy gotową masę. Pamiętajmy by zostawić z każdej strony czyste brzegi, masa nie będzie się nam wylewać z rolowanego ciasta. Posypujemy cukrem pudrem i układamy co kawałek przeciętą w pół malinę do dekoracji.


Obiecuje Wam, że rolada jest pyszna ! I długo, nie zagości w lodówce ;-))))))



środa, 25 kwietnia 2012

Ferinowe jabłuszka rumowe z żurawiną.

Znów żurawina, no ale nie moja wina iż ją uwielbiam :) Tym razem coś na alkoholowo. Jednak, jak ktoś nie lubi to może nie dodawać, tylko jakiś sok ;-) Ja użyłam Rum Captain Morgan Black Label 0,7L 40%, cena sklepowa ok 56 zł ;-) Ale bardzo dobry, mocny w smaku.


Składniki:
4 jabłka
mąka
cukier
1 jajko
3 łyżki masła
pół szklanki rumu

Jabłka obieramy i kroimy na 4 połówki i te połówki jeszcze na pół.
Tak, że z jednego jabłka wychodzi 8 połówki. Jeśli jabłka są gorzki w smaku to wtedy obtaczamy je w cukrze. Jeśli są słodkie to nie trzeba.
Kawałki jabłek obtaczamy w mące potem w jajku.
Masło, roztopić na patelni i smażyć z obydwu stron kawałki jabłek. 
Potem układamy na talerzu. Na środek nakładamy żurawinę. Rum rozgrzewamy w rondelku. A potem skraplamy nasze jabłuszka.  Przed podaniem możemy też zapalić jabłuszka i będą płonące. Ta wersja też może być dla dzieci, tylko nie dodajemy rumu.

Życzę smacznego :)


niedziela, 22 kwietnia 2012

Malinowo na wiosnę, czyli ciacha Feri


Tak sobie siedziałam i myślałam, co upiec, a że moja wyobraźnia potrafi czasem zadziwić. Tak jakoś zapachniało w myślach malinami mmhhhmm… no i wymyśliłam swoje ciacha. Masa malinowa nadaje ciachom lekkość, puszystość i doskonały orzeźwiający smak malin. 



Składniki na ciasto kruche:
1,5 szklanki mąki
3 łyżki cukru pudru
1,5 łyżeczka cukru z wanilią
2 łyżki ciemnego gorzkiego kakao
1 łyżka słodkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 kostki margaryny Kasi
1 jajko

Składniki na warstwę serową:
0,5 kg masy serowej
2 jajka
2 łyżeczki cukru z wanilią
2 łyżki cukru wanilinowego
3 łyżki cukru pudru

Masa malinowa i dekoracja:
-Masa śmietanowa o smaku malinowym np. dr Oetkera.
-500ml śmietanki 30%.
-Cukrowe motylki


Od razu mówię, piekę już któryś raz z tym przepisie i ciasto wychodzi rewelacyjne. Nigdy nie wyszedł mi zakalec! Więc do rzeczy: Wszystkie składniki suche dajemy do jednej miski wcześniej przesiane przez sitko, czyli mąkę, cukier puder, kakao gorzkie i słodkie, proszek do pieczenia i cukier z wanilią. Mieszamy łyżką i dodajemy pokrojoną w kostkę margarynę Kasię i siekamy drobno nożem, lub tak jak ja blenderem Wilton (ręczny siekacz). Na koniec dodajemy jajko i zagniatamy ciasto. Ciasto jest o tyle fajne, iż nie trzeba dawać go to lodówki. Ważne by margaryna Kasia była z lodówki ani temp. pokojowej. 
Wyrobione ciasto wałkujemy na ok 1-2cm grubości, wykrawamy kółka ( ja do pieczenia będę używać kokilek średniej wielkości). 
Wkładamy ciasto do wcześniej wysmarowanych masłem lub margaryną kokilek (brzegi też smarujemy), wyklejamy również boki kokilek. Spód i boki nakłuwamy widelcem. Ważne by to zrobić, żeby ciasto nam się nie zdeformowało po upieczeniu. 



Wstawiam do nagrzanego do 200°C piekarnika i piekę 15-20 minut i dopiero na podpieczony spód nakładam masę serową. 

Masę serową kupuję gotową. Tą, którą używa się do serników, jednakże robię ją inaczej niż jak pod sernik. Ser miksuje z cukrem z wanilią, cukrem wanilinowym, a na koniec dodaję jajka ( można dodać jedno). Tak zrobioną masę nakładamy łącznie do ¾ kokilki. I wkładam do piekarnika na 170-180’C i piekę ok 50-60 min. Po upieczeniu wyciągam kokilki z ciastem do wystygnięcia.
Jak już całkiem wystygną delikatnie nożem jadę po obrzeżach tak by wyciągnąć nasze duże ciacha.

Na wierzch nakładamy masę śmietanową o smaku malinowy (łyżką lub używając rękawa). Ja użyłam gotowej, dodając tylko śmietanę 30% wg instrukcji na opakowaniu. Na koniec dekorujemy wedle uznania. Ja użyłam cukrowych motylków.

Co najważniejsze smaki są złamane, czyli spód i masa serowa są lekko słodkie. Jeśli ktoś lubi na bardzo słodko może dodać więcej cukru. Ja jednak stonowałam, gdyż masa jest słodsza.



Zdjęcia są w różnych kolorach bo to zależy od światła. Kolor rzeczywisty masy to ciemny róż ;)

Życzę smacznego, naprawdę warto spróbować.

Babeczki śmietanowe o smaku malinowym




Co się będę rozpisywać no ;-) pycha i tyle ! Naszło Mnie dziś na nie ! Dodałam wyobraźnie i wyszło co wyszło ;-)

Składniki na babeczki:
-150 g mąki
-50 g cukru pudru
-1 jajko
-50 g margaryny Kasię lub masło
-1 łyżka kakao ciemnego gorzkiego
-szczypta soli morskiej ( lub zwykłej)
Dodatki do babeczek:
--Masa śmietanowa o smaku malinowym np. dr Oetkera.
-500ml śmietanki 30%.
-Cukrowe motylki
-Perełki srebrne Wilton

Mąkę przesiać, cukier puder i margarynę siekamy nożem lub blenderem siekaczem.
Dodajemy jajko, szczyptę soli i zagniatam ciasto. W razie potrzeby możemy delikatnie podsypuję mąką, jeśli ciasto byłoby troszkę kleiło się. Zawijam w folię, wstawiam do lodówki na około 40 minut. Wyjmuję z lodówki, wałkujemy nie za cienko, nie za grubo i wycinamy kółka za pomocą szklanki. 


Foremki na babeczki uprzednio smarujemy masłem i nakładamy ciasto delikatnie przyciskając do foremki. Ja dodatkowo sobie jeszcze delikatnie nakłuwam.  Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200’C i piekę około 10 – 15 minut. 


Wyciągamy i zostawiamy do wystygnięcia. Następnie dodajemy do każdej masę śmietanową o smaku malinowy ( łyżką lub używając rękawa). Ja użyłam gotowej, dodając tylko śmietanę 30% wg instrukcji na opakowaniu. Na koniec dekorujemy wedle uznania. Ja użyłam cukrowych motylków.
Można od razu zjeść lub ostawić do lodówki. 






Są kruche i przepyszne, polecam!

Babeczki kajmakowe z orzechami


Babeczki, małe, duże, średnie i w ogóle jakie chcecie. Uwielbiam i robię dość często. Tu robiłam z myślą o świętach z kajmakiem ;-) ojj mam smak w ustach do dziś ;-)

Składniki na babeczki:
-150 g mąki
-50 g cukru pudru
-1 jajko
-50 g margaryny Kasię lub masło
-szczypta soli morskiej ( lub zwykłej)
Dodatki do babeczek:
-masa kajmakowa (krówkowa) ok. 400 g
-dżem truskawkowy
-orzechy włoskie


Mąkę przesiać, cukier puder i margarynę siekamy nożem lub blenderem siekaczem.
Dodajemy jajko, szczyptę soli i zagniatam ciasto. W razie potrzeby możemy delikatnie podsypuję mąką, jeśli ciasto byłoby troszkę kleiło się. Zawijam w folię, wstawiam do lodówki na około 40 minut. Wyjmuję z lodówki, wałkujemy nie za cienko, nie za grubo i wycinamy kółka za pomocą szklanki. 

Foremki na babeczki uprzednio smarujemy masłem i nakładamy ciasto delikatnie przyciskając do foremki. Ja dodatkowo sobie jeszcze delikatnie nakłuwam.  
Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200’C i piekę na zrumieniony kolor około 10 – 15 minut. 



Wyciągamy i zostawiamy do wystygnięcia. Następnie dodajemy do każdej po 1 łyżeczce dżemu a potem na to masę kajmakową i pół orzecha do dekoracji
Można od razu zjeść lub ostawić do lodówki. 

Są kruche i przepyszne, polecam!

Pogácsa -węgierska bułeczka nadziewana wg Feri ;-)


Pogácsa  - małe, niesłodkie drożdżowe, o warstwowej strukturze – bułeczki.
Mogą być maślane, serowe, ze skwarkami itp.
Ja postanowiłam zrobić nadziewane moim mixem. Nie ukrywam, że to moje jak i mojej rodzinki ulubiona przekąska. Rewelacyjna na śniadanie, kolacje, a nawet jak ktoś ma ochotę to na obiad. My mieliśmy właśnie na sobotnią kolację i jedli, aż im się uszka trzęsły- Poważnie ! ;-) Są naprawdę przepyszne! Troszkę roboty jest przy nich, ale warto.

Składniki na ciasto:
·         500 g mąki
·         50 g drożdży
·         5 łyżek oliwy
·         pół szklanki mleka
·         pół szklanki śmietany
·         3 łyżki cukru
·         1 jajko
·         szczypta sól morskiej

Farsz:
·         laska kiełbasy zwyczajnej
·         8 szt. dużych pieczarek
·         cebula
·         ząbek czosnku
·         papryka czerwona słodka w proszku
·         sól morska
·         pieprz kolorowy

Pomada:
·         1 rozbełtane jajko

Mleko podgrzać i ostudzić by było letnie. Dodać rozkruszone drożdże, cukier i część (250g) przesianej mąki. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. (ja nastawiam piekarnik by było ciepło w kuchni). Ciasto powinno wyrosnąć dwa razy tyle. Potem dajemy resztę przesianej mąki, oliwę, śmietanę sól i 1 jajko ( jajko wcześniej rozbełtać widelcem).
Ciasto dobrze wyrobić by odrywało się od rąk. Ale było lekkie i elastyczne. Rozwałkować na ok 1,5 cm pociąć wzdłuż i wszerz w paski. Następnie wykrawać kółka używając przy tym szklanki ( im większa średnica tym wygodniej). By zrobić jedną bułeczkę potrzebujemy dwie części. Na jedną nakładamy farsz. Zaraz powiem jak zrobić go. A drugą przykrywamy i sklejamy na około.




 Farsz- czosnek obieramy i siekamy. Pieczarki kroimy i podsmażamy na maśle, ale wcześniej chwile dusimy z dodatkiem małej ilości wody. Tak samo robimy z cebulą. Kiełbasę kroimy w kosteczkę, smażymy w małej ilości oliwy. Jak wszystko ostygnie to łączmy razem, dodajemy sól, pieprz i paprykę. I farsz gotowy.

Na jedną część nakładamy farsz. A drugą przykrywamy i sklejamy na około.
Smarujemy rozbełtanym jajkiem i pieczemy w nagrzanym na  180 ‘ C ok 25 min na złoty kolor.

Życzę wszystkim smacznego i gwarantuje, że posmakuje :)

sobota, 21 kwietnia 2012

Chipsy ziemniaczane Feri ;)


Chipsy, zmora dzisiejszych czasów. Niestety niezdrowe – te sklepowe. My bardzooo lubimy, więc oprzeć się jest trudno. Dlatego ja robię swoje chipsy.



Jak sporządzić takie chipsy? Nic trudnego:
- 6 bardzo dużych ziemniaków (MEGA DUŻYCH)
- oliwa z oliwek
- sól morska

Ziemniaki obieramy i kroimy wedle życzenia. Ja na swoim skromnym przyrządzie zrobiłam proste, karbowane i patyczki.
Ważne, by potem rozsypać je na ścierce, by jak najwięcej wody wsiąkło w Nią. Następnie delikatnie każde z różnych rodzajów pokropić delikatnie oliwą, wymieszać i rozłożyć dość cienko na blaszce i piec w ok 210-220’C ok. 25-30 min. W połowie pieczenia przewrócić na drugą stronę.
Można też robić we frytkownicy, ale są wtedy robione w głębokim oleju.
Na koniec delikatnie solimy, możemy również użyć papryki ostrej by mieć inny smak, lub czosnku granulowanego. 



Świetnie smakują z sosem czosnkowym, przepisik na własny sos tutaj –> SOS CZOSNKOWY.

Ferinowe smacznego :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...